Pamiętam jak parę lat temu bardzo interesowałem się tematem miejsc opuszczonych, przywiało mnie również na Sobieskiego. Mimo, że miejsce było całkowicie opuszczone to płot na dwa/trzy metry, czujna ochrona (to z ostrą amunicją to chyba urban legend), zabite okna blachą. Co było w środku nie wiem bo po przeskoczeniu płotu z cięzkim aparatem spanikowałem gdy zobaczyłem parę kamer wycelowanych w moim kierunku i odgłosy lecącego w moim kierunku ciecia :D.
Wtedy jeszcze przeżywało okres rozkwitu grono.net i na tamtejszym forum sporo osób próbowało forsować ten budynek nawet z łomami. Części ludzi udało się jest nawet nagranie na jutubie z tego miejsca. Pytanie dlaczego jest to tak mocno pilnowane, paranoicznie wręcz. Domyślam się że miejscy eksploratorzy to nic pożądanego na obiekcie ale nie wierzę żeby ta cała panika którą czytałem na dawniejszym gronie (przetrzymywanie przez ciecia, wzywanie policji, montowanie atrap a później nowych kamer) było uzasadnione.
Dużą popularnością cieszyła się teoria, że w knajpie dla rusków załatwiano ciemne interesy. Jak było naprawdę - tego nie wiem. A ja może kiedyś wrócę na Sobieskiego, żeby dostać się do środka i zobaczyć na własne oczy co jest w środku. :)
Ja dodam od siebie, że pomysł faktycznie ciekawy i wygląda na wygodny. Ale nie kupuję tego w tej wersji, zwyczajnie chyba jestem staromodny ale nie korzystam ani z GPSu na rowerze ani z "wirtualnego ścigania". Jakoś zawsze przed wyjściem łatwiej spojrzeć mi na mapę, ułożyć trasę w głowie i ew. zapytać kogoś o drogę. Ale pomysł fajny.
@Mamuts nie no, jasne jak już ma się w telefonie to czemu nie :) chodziło mi o osobne dedykowane urządzenie tylko do nawigacji rowerowej. A że akurat mój telefon to wiekowa nokia to napisałem że wygodniej mi na mapę spojrzeć albo zapytać kogoś o drogę. Inna sprawa że w większości wypadków wystarczy zapamiętać jedną czy dwie przecznice i da się dojechać bez żadnych wspomagaczy ;P. Prędzej GPS w terenie do zapisu trasy ew. na wakacjach.
Ale ja chyba taki archaiczny i zachowawczy jestem, do biegania nie mam też specjalnych zegarków i pulsometrów tylko plastikowy stoper za 10 zł ;)
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora
Ah, ile się tego nasłuchałem w samochodzie. Świetna cała kaseta była.
Link